Sylwia i jej córki, Michalina i 6-letnia Amelka, to nasze wolontariuszki, wspiera nas też tata Artur - mówi Adam Jaworski ze stowarzyszenia Dzięki Wam. - Ofiarnie pomagają wszystkim potrzebującym, teraz to im potrzebna jest pomoc w remoncie domu po pożarze.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

„Pomóżcie – napisał do „Wyborczej" Adam Jaworski. – Dwie członkinie naszego stowarzyszenia, które bardzo dzielnie współpracują z nami jako wolontariuszki, w ostatnią niedzielę miały pożar w domu".

Sylwia i jej córka Michalina są członkiniami Stowarzyszenia Niesienia Pomocy Potrzebującym „Dzięki Wam". Mamie i siostrze dzielnie pomaga również 6-letnia Amelka i tata Artur. – Amelka wiele razy  przyjeżdżała z mamą i pomagała m.in. pakować ziemniaki dla osób w trudnej sytuacji – opowiada Jaworski. – Cała rodzina do tej pory pomagała innym, a teraz sama potrzebuje naszej pomocy.

W niedzielę (20 listopada) w domu pani Sylwii w Murowańcu koło Bydgoszczy doszło do zapalenia się sadzy w kominie i pożaru, na skutek którego uległ zniszczeniu komin, instalacja elektryczna i dach oraz ściany w kotłowni stanowiącej część domu.

Pożar zauważyła 6-letnia Amelia i zaalarmowała rodziców. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a sąsiedzi pomogli ugasić ogień. W wyniku pożaru rodzina pozbawiona została ogrzewania i ciepłej wody, a na dworze robi się coraz zimniej.

– Nadal mieszkają w domu, na szczęście spaliła się „tylko" kotłownia, komin, uszkodzona została część dachu i ściany – wylicza Adam Jaworski. – Potrzebna jest pilna pomoc w odbudowie, a w pierwszej kolejności środki na zakup niezbędnych materiałów. Mąż Sylwii Artur to złota rączka i zasuwa od rana do wieczora, aby naprawić zniszczenia. Postępy są ogromne, ale koszty tej naprawy są naprawdę duże.

Stowarzyszenie założyło zrzutkę na zakup materiałów potrzebnych do wyremontowania domu wolontariuszek po pożarze.

– Wszyscy jesteśmy dobrej myśli, bo wiemy, że dobro wraca, a dziewczyny uczyniły wiele dobra dla innych. Bardzo prosimy o wsparcie naszej zrzutki dla mamy z córkami, które regularnie dają swoje serce, pomagając w ramach naszego stowarzyszenia, a teraz znalazły się po tej drugiej stronie i same potrzebują pomocy. Wiele razy doświadczaliśmy, że dobro wraca i jesteśmy przekonani, że teraz też tak będzie. Z góry wszystkim dziękujemy za każdą, nawet najmniejszą pomoc! – mówi Adam Jaworski

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem