W piątek (24 czerwca) nad ranem ma zapaść ostateczna decyzja, czy dojdzie do buntu załogi w Miejskich Zakładach Komunikacyjnych w Bydgoszczy. Jeśli tak się stanie, w dniu zakończenia roku szkolnego tramwaje i autobusy tego przewoźnika nie wyjadą na trasy.

O groźbie strajku w MZK w Bydgoszczy głośno było rok temu. Odbyło się referendum, w którym większość załogi opowiedziała się za taką formą protestu. Ostatecznie do niego nie doszło, bo sukcesem zakończyły się negocjacje z udziałem mediatora. Porozumienie zakładało podwyżkę o 300 zł brutto od sierpnia ubiegłego roku i późniejszą coroczną waloryzację wynagrodzeń.

W 2022 r. płaca minimalna w Polsce wzrosła o 210 zł i - zgodnie z umową - o taką kwotę wzrosły też pensje w MZK. Ale pozostała jeszcze sprawa waloryzacji - przy inflacji powyżej 10 proc. mówimy o ok. 350 zł, a przypomnijmy, że teraz jeszcze wzrosła.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Skoro są nieprzebrane ilości pieniędzy,sytuacja ekonomiczna najlepsza od 1000 lat,to ludzie chcą.Poza tym drogo jest.Dziwne?Nie!!!!!!!!!!!!!
już oceniałe(a)ś
1
0