To ostatni moment, żeby przejść na wołacz w apelach do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, w sprawie Puszczy Bydgoskiej. I to nie dlatego, że jesteśmy "nawiedzonymi ekologami".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jakby ktoś jeszcze nie widział, o co chodzi i o co toczy się gra, krótkie przypomnienie. Jest sobie droga krajowa nr 10. Odcinek między Bydgoszczą a Toruniem całkiem dobrej jakości, ale bez poboczy i tak zbudowany, że długie proste przeplecione są zakrętami.

Na tejże drodze dochodzi do dużej liczby wypadków. Niemal zawsze przyczyną jest, że pozwolę sobie zacytować język policyjnych raportów, "niedostosowanie prędkości do panujących warunków drogowych". Albo wyprzedzanie na trzeciego. Wiadomo, że nam się spieszy i w pięknych okolicznościach przyrody Puszczy Bydgoskiej trzeba gnać przez tych kilkanaście kilometrów, ile się da.

Tym sposobem "dziesiątka" zdobyła sobie miano "drogi śmierci". A że planowało się zmienić ją na drogę ekspresową S10, to logicznym jest, że będzie przebudowywana. Powiedzmy, że do tej pory zdrowy rozsądek nadąża za rzeczywistością.

Przestaje, gdy przyjrzymy się planom przebiegu ekspresówki wiodącej przez bezcenne przyrodniczo tereny Puszczy Bydgoskiej. I nie chodzi nawet o samą wycinkę drzew, ale o leśne źródliska, z których w wielkich ilościach wypływa woda, zasilając pobliskie strumienie, stawy, rzeczki, a nawet tereny odleglejszych miast. A wokół tych źródlisk ekosystem tak bogaty, że jego odtworzenie jest po prostu niemożliwe.

W ochronę tego terenu angażowali się mieszkańcy Solca Kujawskiego, troszczyli się o niego  całym sercem pracownicy Nadleśnictwa Solec, wydając setki tysięcy złotych, żeby naturalną retencję wspomóc, a nawet przy okazji uczynić z niej atrakcję turystyczną. Ale ręka planistów postanowiła pociągnąć na mapie kreskę drogi akurat tutaj.

Rozsądek już przestaje nadążać, a kompletnej zadyszki łapie, gdy dochodzimy do klepnięcia planów drogowców przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Bydgoszczy. Nie trzeba być "nawiedzonym ekologiem", żeby zobaczyć, jak krótkowzroczna i szkodliwa jest ta decyzja.

Możemy zniszczyć to, czego za żadne pieniądze nikt nam nie odda. Nikt nie protestuje przeciw trasie szybkiego ruchu, skoro już i tak de facto przez Puszczę Bydgoską przebiega, ale o rozwagę, rozsądek, mądrość przy podejmowaniu decyzji, które sieją zniszczenie. Aktywiści z Bydgoszczy, społecznicy z Solca i sami leśnicy uważają, że można temu zapobiec zmieniając nieco korytarz przebiegu trasy.

Teraz cała odpowiedzialność za to, co wydarzy  się ze źródliskami i Puszczą Bydgoską, spada na Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Warszawie, która w tej chwili zajmuje się tą sprawą.

Mamy ostatnią szansę wpłynąć na nią społecznym sprzeciwem. Tylko do 11 maja można wysyłać swoje uwagi i wnioski do GDOŚ w sprawie przebiegu S10. Adres: kancelaria@gdos.gov.pl

TUTAJ Informacja jak formalnie powinno wyglądać pismo do GDOŚ

Generalna Dyrekcjo, ochroń środowisko! Od tego przecież jesteś.

I na tym chciałem zakończyć, ale muszę zacytować jedno z pism urzędowych Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Bydgoszczy dające wskazówki, co ma stać się z  terenami źródlisk:

"Zniszczenie zbiorników prowadzić pod nadzorem specjalisty przyrodnika - herpetologa, preferując wykonanie ww. czynności poza okresem rozrodu i zimowania płazów, tj. we wrześniu.

Prace związane ze zniszczeniem siedlisk (zbiorników) rozpocząć od stopniowego obniżania lustra wody, a zasypanie (po odłowieniu zwierząt) prowadzić jednym frontem".

I to jest ten moment, w którym brakuje słów.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Pytanie......ta budowa jest planowana od 5 lat....proszę gazety napiszcie kto w takim razie zaplanował ta drogę w tym miejscu....bo jak to jest ze planowali ja 5 lat i kiedy dostali środki to nagle......wszyscy zobaczyli ze tam są te jeziorka.......kur......te jeziora tam się nagle pojawiły???..
    @seba19781
    Czy mógłbyś proszę rozwinąć swoją myśl? Bo nie rozumiem do czego ma prowadzić pytanie
    już oceniałe(a)ś
    3
    5
    @Slawomir_Hrabia_Szczyglicki
    Tego ze skoro planowali drogę wiele lat i jak dostali nareszcie zielone światło na przetarg to nagle okazało się że droga będzie przebiegać przez jeziorka.....nie widzisz tu czegoś dziwnego?
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    @seba19781
    No to tylko pokazuje , że w tym mieście robi się kasę na lewych interesach. Podobnie jest z terenami przy Olszanicy - gruuubszy temat nie na post. W każdym razie o jedne zielone płuca Krakowa mniej. A część ludzi krzyczy tylko media nie chcą sobie zadać odrobiny trudy żeby zbadać kto za tym wszystkim stoi.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @seba19781
    Niestety, nie ma w tym nic dziwnego. Toruńskiemu lobby ta trasa jest ewidentnie nie na rękę. Szukają byle pretekstu żeby nie powstała. Budowa S10 spowoduje, że przywrócona zostanie równowaga w przyrodzie gospodarczej i Bydgoszcz będzie na właściwym miejscu i Toruń również. Tylko że Toruń na tym straci.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Panie Redaktorze, jakie jest stanowisko władz miasta w tej sprawie? Sądzę, że apel samorządów leżących przy trasie byłby wielce użyteczny i pomógłby wpłynąć na decyzję w Warszawie. Ale też należałoby wskazać alternatywny przebieg trasy (rozumiem, że po aktualnym śladzie dk10).
    już oceniałe(a)ś
    15
    0
    Może to i racja, ale gdzie byliście jak procedowano decyzję środowiskową i powstawał raport. Irytują mnie takie protesty dopiero wtedy kiedy wbija się przysłowiową łopatę. To woda na młyn niektórych polityków. Z przyjemnością przeznaczą rezerwowane środki na inne zadania a my zostaniemy z drogą śmierci bez porządnego połączenia z A1.
    @Robby_N
    Do wbicia łopaty to jeszcze daleko.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @kotwbutach
    Wcale nie tak daleko 1 przetarg w formule "Projektuj i buduj" i czekamy na odbiory.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Tyle, że cwaniaczki opóźniające budowę nie narysowały, jak miałaby szosa przebiegać, żeby nikomu nie wadziła. I PIS z różnymi szrajberami nadal się śmieje z Bydgoszczy, że niczego w bydgoskiem nie buduje, bo bydgoszczanie się kłócą.
    @maksymgorki
    Po nas choćby potop, co? Rozjeździć, zapaskudzić wszystko, na to nawalić kupę śmieci. A potem narzekać, że nie ma gdzie spacerować, żę betonoza, że gorąco latem, że śmierdzi, że... Eh...
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    Lokalni politycy zęby zjedli na budowie dróg!
    Niektórzy nawet RĘCE DALI SOBIE UCIĄĆ!
    @neanias
    nie dali, bo by teraz chodzili bez ręki... ;)
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    Drogi tej po prostu nie będzie. Nie ma finansów lub ta nie jest priorytetowa dla rządzących. W ramach zrównoważonego rozwoju powstanie kolejna droga wokół bogatych miast np. Poznania czy Gdańska. My nie możemy gonić czołówki, mamy być biedni.
    Oczywiście podczas zeszłorocznej kampanii przedwyborczej zostaliśmy oszukani zapewnieniami polityków.
    Mamy identyczną sytuację jak w przypadku drogi S5 w Rynarzewie. Tam uczony z UMK znalazł żabę kumaka i było 5 lat obsuwy. Tu będzie podobnie, albo droga nie powstanie w ogóle.
    już oceniałe(a)ś
    7
    1
    Jak by nie przebiegała ta droga to zawsze znajdą się niezadowoleni. PiS korzysta na tym i drogi nie wybuduje a ludzie niech sobie dalej giną jak nie bajorko to kumaki albo mrowisko. Może ci protestanci to jakaś młodzieżówka PiS.
    już oceniałe(a)ś
    9
    7
    Można dużą część drogi poprowadzić po estakadach bez większej ingerencji w grunt i źródliska i przemieszanie się zwierząt. Estakada nie jest wiele droższa niż wymiana gruntu i zagęszczanie piasku.
    już oceniałe(a)ś
    6
    4