Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Supermiasta
CZYTAJ WIĘCEJ

W naszym plebiscycie Supermiasta i Superregiony 2040 chodzi o wskazanie wyzwań, które nam wszystkim wydają się najistotniejsze. I nie mają to być doraźne potrzeby, lecz kwestie istotne z punktu widzenia jakości życia przyszłych pokoleń. Spośród propozycji, które napłynęły do redakcji, wybraliśmy te, które najczęściej się powtarzały. Kolejność przedstawiona do głosowania jest losowa. 

Spośród 12 wyzwań dla miasta i 12 – dla regionu wyłonionych zostanie 7 najważniejszych, ale głosować można tylko na jedno. To, które uważacie za absolutnie niezbędne dla dobrego życia w Bydgoszczy, a także Kujawsko-Pomorskiem. Głosowanie trwa do 3 maja. Wyniki opublikujemy 7 maja.

Wyzwania dla Bydgoszczy

Przy okazji zgłaszania wyzwań dla Bydgoszczy swoje opinie na ich temat wyrażały osoby, które angażują się swoją codzienną pracą w to, aby miasto harmonijnie się rozwijało i było coraz przyjaźniejsze. Według Anny Rembowicz-Dziekciowskiej, dyrektorki Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, Bydgoszcz powinna nastawić się na troskę o tereny nadrzeczne jako miejsce integrujące mieszkańców i ogólnodostępne. – Tereny nadrzeczne powinny być przestrzenią łączącą Stare Miasto ze Starym Fordonem czy Miedzyniem – uważa szefowa miejskich urbanistów. – Zróżnicowany krajobraz i różne uwarunkowania przyrodnicze powinny być determinantem dla sposobu kształtowania ciągów pieszych i rowerowych – od nawierzchni utwardzonych, poprzez nawierzchnie gruntowe, żwirowe, drewniane pomosty itd.

Powtarzającą się też bardzo często w propozycjach czytelników „troskę o bulwary Brdy” określiła trafnie jako „stworzenie w oparciu o system wodny (Brdę, Wisłę i Kanał Bydgoski) i tereny przybrzeżne, głównej osi rekreacyjnej dla mieszkańców, i jednocześnie najważniejszego elementu w tworzeniu zielono-błękitnej infrastruktury miasta”.

Ten „zielono-niebieski” charakter Bydgoszczy, który się nam marzy, widać też w zgłoszeniach. Zarówno przy stawianiu na zrównoważony transport i komunikację miejską opierającą się na tramwajach i rowerach, jak i czyste powietrze czy też podkreślanie wagi koncepcji Bydgoszczy jako miasta ogrodu, która wymaga troski o każde dorodne drzewo i nasadzenia nowych. Zieleń to jeden z elementów przyszłościowej układanki, którą w głowie ma Maciej Bakalarczyk, menedżer Starego Miasta i Śródmieścia. Jego wizja przyszłości miasta opiera się na trzech punktach: „zieleń, przeszłość, przyszłość”.

Jak to rozwinąć? – „Zieleń” – jako kapitał, który należy nie tylko utrzymać, ale systemowo pomnażać – wyjaśnia Maciej Bakalarczyk. – „Przeszłość” to zbudowanie wewnątrz i na zewnątrz marki miasta o bogatej historii, na której dumę opierają mieszkańcy. „Przyszłość” to miejsce w awangardzie miejskich innowacji w jak najszerszym zakresie w infrastrukturze, kulturze, edukacji czy aktywności.

To również zauważyli nasi czytelnicy, którzy jednak konkretyzują, na czym chcieliby budować „dumę” – głównie na zadbanym, schludnym dopracowanym z największą troską o detale „salonie miejskim”, w którego skład wchodzi zarówno obszar Starego Miasta, jak i Śródmieścia. Choć także pojawiały się głosy, że nie należy zapominać o Starym Fordonie, który może stać się również bardzo mocnym elementem wzmacniającym lokalną tożsamość.

Lepsze życie w dobrym mieście

Wraz z rosnącym zaangażowaniem bydgoszczan w wybór inwestycji Bydgoskiego Budżetu Obywatelskiego widać też, jak wzrasta chęć udziału w bezpośrednim wpływie na podejmowanie istotnych decyzji miejskich. To też zaakcentowali wśród wyzwań nasi czytelnicy. I to jest najważniejsze z zadań, jakie stoją przed Bydgoszczą przyszłości według jednego z liderów bydgoskich aktywistów – Pawła Górnego, przewodniczącego Stowarzyszenia Społeczny Rzecznik Pieszych, który zasiada w zarządzie Kongresu Ruchów Miejskich.

– Dla mnie Bydgoszcz 2040 to miasto prawdziwie partycypacyjne, stosujące realne mechanizmy (przykładowo panel obywatelski czy fundusz osiedlowy rad osiedli) dla włączania aktywnych mieszkańców we współzarządzanie – stwierdza i dodaje, że partycypacją nie są fasadowe konsultacje społeczne, nieuwzględniane tam, gdzie nie pasują do wcześniejszych założeń urzędników.

Wśród naszych wyzwań jest stworzenie nowoczesnego modelu partycypacji, który pogodzi pełne prawo wyboru mieszkańców z realiami zarządzania miastem.

Na równi istotne są też pozostałe punkty wyzwań, które sprawiają, że Bydgoszcz będzie mogła rzeczywiście zapewnić dobre warunki życia. Wyzwaniem jest stworzenie jak największej liczby nowoczesnych firm zapewniających godziwe zarobki swoim pracownikom. Niezmiernie istotne też wydaje się doprowadzenie do wysokiego poziomu choćby części z wydziałów bydgoskich uczelni wyższych, aby nie tylko przyciągały najzdolniejszą młodzież z Bydgoszczy, a nawet z innych części Polski. Aby to stało się prostsze, Bydgoszcz jako serce metropolii powinna znajdować się w sercu dogodnych połączeń komunikacyjnych z resztą regionu, a także z innymi miastami Polski i z zagranicą. Wśród wyzwań, które wydaje się być już dziś w dużej mierze spełnione, jest też stawianie na aktywność fizyczną wszystkich pokoleń mieszkańców jako jednego z warunków zapewniających nam zdrowie. Jednak nie będzie go, gdy ruszać przyjdzie się nam w zanieczyszczonym powietrzu wśród betonów i samochodów. I koło się zamyka.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.