Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Społeczna inicjatywa Food Not Bombs po raz pierwszy pojawiła się w Bydgoszczy sześć lat temu. Grupa wolontariuszy samodzielnie przygotowuje posiłki i rozdaje je za darmo na placu Wolności. Można ich spotkać w każdą niedzielę o godz. 14.30 na placu Wolności. Chętnych do skorzystania z ciepłych potraw nie brakuje - ustawiają się długie kolejki, w których stoją głównie mieszkańcy Śródmieścia. Co ważne, rozdawanie jest wyłącznie pochodzenia roślinnego. Zero mięsa. - Działamy w duchu samoorganizacji, nie posiadamy żadnych zewnętrznych źródeł finansowanie, a tym co nas łączy, jest sprzeciw wobec nierównej dystrybucji dóbr oraz powszechnemu marnowaniu żywności - przedstawiają się bydgoszczanie z Food Not Bombs.

Teraz sami potrzebują pomocy, aby dalej działać. Muszą kupić nowy garnek 50-litrowy i 16-litrowy termos do herbaty. Obliczyli, że potrzebują na to zaledwie 480 zł.

Można ich wspomóc w serwisie zrzutka.pl.

- W przypadku, gdy zbierzemy większą kwotę, przeznaczymy ją na zakup składników do przygotowania potraw, gazu do gotowania, naczyń i środków higienicznych - zapowiadają.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.