Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na naszych łamach kamienicę przy ul. Świętej Trójcy 23 tak opisywał Dawid Urbański, historyk i przewodnik po Bydgoszczy:

Obiekt ten jest wyjątkowy przynajmniej z dwóch powodów - posiada bardzo ciekawą szatę architektoniczną oraz niezwykłe wnętrza. Został wzniesiony w 1903 roku dla mistrza budowlanego Franciszka Ciechanowskiego przez berlińskiego architekta Ernsta Petersa. Kamienica ta to wysmakowany przykład secesji w wydaniu wiedeńsko-berlińskim.

To właśnie takie realizacje czyniły Bydgoszcz "Małym Berlinem". Architekt pozostaje osobą nieco tajemniczą, Peters w Bydgoszczy tworzył krótko - zaprojektował kilka obiektów, najprawdopodobniej mieszkał w Berlinie. Zdecydowanie więcej wiemy o inwestorze. Franciszek Ciechanowski był wziętym przedsiębiorcą, jego firma Franciszek Ciechanowski w Bydgoszczy odnosiła sukcesy, odpowiadając za realizacje nie tylko w grodzie nad Brdą, ale także w innych częściach Cesarstwa Niemieckiego. Wnętrza kamienicy ozdobiły secesyjne malowidła Brunona Gęstwickiego (1882-1969), który wykonał je dla swojego wujka, którym był Ciechanowski.

Pierwotnie cała klatka schodowa pokryta była polichromiami związanego z Toruniem malarza. Gęstwicki, który odebrał staranne wykształcenie na Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Berlinie, dużo podróżował - Paryż, Londyn, Berlin. W 1919 roku wrócił jednak do Torunia, gdzie mieszkał i tworzył do końca życia. Dom przy ul. Świętej Trójcy 23 przypomina wyglądem pałac, choć wkomponowany jest w ciąg kamienic. Elewacja frontowa, wprost kipiąca bogactwem form, została cofnięta w stosunku do sąsiednich obiektów, przez co przed budynkiem powstał niewielki ogród, niegdyś oddzielony kutym ogrodzeniem.

Gdy podniesiemy głowę, zauważymy patrzące na nas tajemnicze kobiece twarze, a także stworzenia poukrywane wśród roślin i morskich fal. Nieco niżej znajdziemy atlanty podtrzymujące balkon, smukłe figury kobiece, a także intrygujące płaskorzeźby przedstawiające robotników przy pracy - zapewne nawiązanie do fachu właściciela kamienicy.

Płaskorzeźby mogą przywodzić na myśl stylistykę socrealistyczną, w tym przypadku nic bardziej mylnego.

Budynkowi uroku dodaje hełm wieńczący szczyt prawego ryzalitu, na którym znajduje się iglica z chorągiewką. Warto zwrócić uwagę na niewyraźny napis nad drzwiami bramy, być może resztki dawnej reklamy firmy Ciechanowskiego. Niestety, ten wyjątkowy obiekt nie został wpisany do rejestru zabytków.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.