Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Podsumowanie 2020 r.

Wielkimi krokami zbliża się koniec roku 2020. Był przepełniony wyzwaniami, trudnościami, z którymi musieliśmy się zmagać codziennie. Podsumowujemy ten rok, kreśląc w kilku słowach, czego nas nauczył, z czym nas zostawia, i czego życzymy sobie i Wam w 2021 r.

***

Zuzanna Pokorzyńska, V LO w Toruniu

Drogi Roku 2020, miałeś być najlepszym rokiem w moim życiu i... pomimo wszystko muszę Ci powiedzieć, że byłeś.

Nie dałeś mi szansy zwiedzać świata, wyjechać na obóz, spełnić największe marzenia. Odebrałeś mi dwa kawałki serca – moje psy. Zesłałeś koronawirusa na świat, a wraz z nim panikę, strach, pogłębienie chorób psychicznych u wielu osób.

W zamian dałeś mi świadomość myślenia, pokochanie siebie i swojego ciała, nawiązanie bliskości z rodziną i przyjaciółmi. Na rozpoczęcie roku otrzymałam małą istotę – psa, szczęście i nadzieję na najlepszy czas w życiu. Okazało się, że popełniłeś błąd i dałeś mi tylko czas... Dużo czasu, którego nigdy wcześniej nie miałam. Zgubiłeś mnie, oszołomiłeś natłokiem zdarzeń, tragedii i myśli. Sprawiłeś, że upadałam tyle razy, ale przez to stałam się silniejsza. Postarzałam się o rok, odkryłam hobby i zainteresowania, którym mogę się oddać.

W tym roku zobaczyłam święta, urodziny czy imprezy w zupełnie nowej odsłonie, co nauczyło mnie bardziej doceniać te chwile. Mimo to, iż do szkoły chodziłam około trzech miesięcy, to dopiero online odkryłam ją jako obowiązek, z którego korzyści mogę czerpać dla siebie.

Pomimo tych wszystkich okrucieństw jestem wdzięczna, że nie odebrałeś mi więcej. Mam nadzieję, że koniec tego roku będzie spokojny oraz że będę miała z Tobą styczność już tylko we wspomnieniach.

Julia Olejnik, XV LO w Bydgoszczy

Ostatnie miesiące nauczyły nas pokory. Pokory w stosunku do życia. Wielu z nas wydaje się, że to my rządzimy losem. Rządzimy swoim życiem, lecz nie tym, co nas może spotkać. Podejmujemy decyzje, owszem, ale należy pamiętać, że to co ma być i tak nadejdzie. Przez pandemię musieliśmy się nauczyć żyć… oddzielnie. To trudne, bo człowiek chce być wśród innych. Urwanie kontaktu czy ograniczenie go dla wielu z nas okazało się bardzo trudne. Dla mnie samej ograniczenie kontaktu fizycznego z ludźmi oraz z rówieśnikami było ogromnym ciosem. W takiej chwili dziękujesz człowiekowi, który stworzył komunikatory oraz doceniasz wszystko to, co otrzymujesz od losu oraz cieszysz się z najmniejszych rzeczy. Nasze charaktery, relacje, przyjaźnie, zostały poddane ogromnej próbie.

Dzięki pandemii dowiedziałam się sporo o sobie, ludziach. Zawsze należy pamiętać, by dobierać sobie właściwych. W tym roku doszło do mnie, kto tak naprawdę zawsze ze mną będzie. Doceniam jeszcze bardziej obecność i bliskość moich rodziców, rodziny czy przyjaciół.

Weronika Drozd, I LO w Grudziądzu

Rok 2020 dla większości z nas był jednym wielkim zaskoczeniem: w styczniu wojenne nastroje pomiędzy Iranem a Stanami Zjednoczonymi, które nie tylko tym krajom stawiały włosy dęba; w lutym na językach wszystkich były pożary w Australii, marzec miesiącem początku pandemii w Polsce ciągnącej się po dziś dzień… Mogłabym dalej wymieniać te bądź co bądź tragedie, jednak zmieniający się jak kalejdoskop rok 2020 sprawił, że musiałam zmienić swoje priorytety. Te 12 miesięcy nauczyło mnie, że to zdrowie jest najważniejsze i to nie własne, ale przede wszystkim najbliższych. Rezygnacja z wyjazdu wakacyjnego była dla mnie oczywistością – w tym roku szczególnie brałam pod uwagę moich bliskich przy planowaniu czasu wolnego. Rok 2020 udowodnił, że nie ma to jak w bezpiecznym domu, choć nie zawsze łatwo było w nim przesiadywać przez nawet dwa tygodnie.

Czego życzę sobie, rodzinie i Polsce w 2021 roku? Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, to w maju zdaję maturę i choć podczas e-lekcji trudniej jest się skupić na nauce, to życzę sobie zdania egzaminu dorosłości z jak najwyższymi wynikami. Rodzinie i najbliższym życzę zdrowia, bo ten i zbliżający się ku nam rok był i będzie trudny i choć wiemy, że może nas czekać kolejna fala pandemii, to chciałabym, żeby moi najbliżsi przetrwali ten czas w zdrowiu i spokoju. Polsko, a Tobie czego życzę? Przeprowadzenia dialogu społecznego i zjednoczenia się ponad wszelkimi podziałami – bo czy nie masz dość dzielenia Ciebie na „lewaków” i „prawaków”?

Katarzyna Kędziorska z VII LO w Toruniu

Rok 2020 nauczył mnie, że nie zawsze w życiu będzie łatwo. Czekała na nas wszystkich epidemia. Lekcje odbywały się zdalnie i nie mogliśmy się spotykać, przez co często doskwierała nam samotność. W tym roku musiałam również zmierzyć się ze śmiercią babci. Była ona mądrą i troskliwą kobietą. Początkowo bardzo ciężko sobie poradzić z taką stratą. Jednak po pewnym czasie udało się to, dzięki ogromnemu wsparciu rodziny i przyjaciół. Pomimo tego, że był to dla mnie ciężki czas, nauczyło mnie to, aby doceniać każdą chwilę spędzoną z ukochanymi osobami. Uświadomiłam sobie także, jak wielką rolę w moim życiu odgrywają bliskie memu sercu osoby. Dzięki temu staram się każdą wolną chwilę poświęcać właśnie im. Ten rok zostawia mnie z silniejszym charakterem, większą odwagą i nadzieją na lepsze czasy. W 2021 życzę sobie i rodzinie wytrwałości, nawet w tych ciężkich chwilach oraz abyśmy umieli cieszyć się nawet drobnostkami, a Polsce, aby każdy dostrzegał i doceniał jej piękno.

Julia Wiśniewska z VII LO w Toruniu

Rok 2020 nauczył mnie przede wszystkim cierpliwości i realnego patrzenia na świat. W czasie, kiedy każdy z nas został poddany próbie cierpliwości i tolerancji wobec swoich bliskich, miałam sporo czasu, aby skupić się na uspokojeniu emocji oraz myśli. Realne spojrzenie na życie przyszło nagle, tak samo jak sam koronawirus. Przestałam myśleć pesymistycznie, a zaczęłam szczegółowo analizować informacje na każdy temat i tworzyć własny pogląd. Ten rok zapamiętam na zawsze jako jeden z najgorszych okresów w moim życiu. Doświadczenia i umiejętności zdobyte dzięki niemu wzbogaciły mnie oraz utwierdziły w moich przekonaniach i spojrzeniu na świat.

Życzę swoim bliskim w roku 2021 cierpliwości w stosunku do ludzi oraz sytuacji dziejących się na świecie. Zdrowia, aby żaden wirus nie wkradł się do naszego organizmu. Szczęścia i miłych chwil spędzonych razem. Uśmiechu, który przecież podczas pandemii nieraz ratował nas przed załamaniem i smutkiem. A wszystkim ludziom na świecie życzę siły do walki z każdą przeciwnością losu.

Aneta Salamończyk z VII LO w Toruniu

Każdy rok, który do tej pory przeżyłam, był inny. Chyba o żadnym z nich nie pomyślałam: zły albo dobry. Zazwyczaj oceniałam w kategorii: mniej lub bardziej wymagający. Myślę, że ten rok nauczył mnie kilku bardzo ważnych rzeczy: potrzeby słuchania swojego wewnętrznego głosu, pokory, miłości, wybaczania, dbania o siebie i o innych. Tego, że nic nie dzieje się przypadkiem. Trzeba być ostrożnym, ale nie zamykać się na świat. Dobro, które dajemy innym, zawsze wraca, być może w innej postaci, ale powraca. 2020 to rok epidemii na całym świecie. Życie w tym roku to wielki chaos. Mimo to staramy się panować nad tym. Najważniejsze, to mieć kogoś, na kim można polegać. Mieć przystań, w której będziemy mogli się schronić. Uważam, że obecny rok to rok dobrego serca. Trzeba pamiętać, że to właśnie serce, dobroć, jaką okazujemy innym jest czymś, co prowadzi nas przez całe życie. Dobro w postaci oddania krwi, osocza, pomocy ludziom starszym i przebywającym na kwarantannie wróci do nas w najmniej oczekiwanym momencie. Pomoc najczęściej otrzymujemy od osób, po których wcale się tego nie spodziewamy. (...)

Róża Roszak z VII LO w Toruniu

Rok 2020 jest dość specyficzny. Dzięki niemu poznałam, jakie wartości tak naprawdę są ważne. Miłość, przyjaźń, rodzina. Tak naprawdę nic mi tego nie zastąpi. Wszystkie wydarzenia te dobre, jak i złe pokazały mi, że trzeba dbać o tych ludzi i spędzać z nimi czas, bo wiem, że oddaliby za mnie wszystko. Tak naprawdę ludzie, którymi się otaczam są dla mnie najważniejsi. Dużo mi też dał do myślenia w kwestii miłości, bo jeśli ci na kimś zależy trzeba przy nim być i cieszyć się każdą szczęśliwą chwilą, ponieważ jest to jedna z najpiękniejszych rzeczy jakie kiedykolwiek cię spotkają.

Rok ten z mojego punktu widzenia można uznać za w głównej mierze smutny, pełen nerwów i załamań. Ten czas pokazał mi, że tak naprawdę wszystko zależy od nas, naszego sposobu postrzegania świata. (...) Ostatnią kwestią, jaką udało mi się zgłębić, jest samotność. Wiele osób się jej boi. Muszę jednak napisać, że to nieprawda. Samotność staje się straszna w momencie, kiedy nie umiemy jej zagospodarować. Kiedy trzeba było być w domu, zamknęłam się w pokoju. Nie, to nie oznacza, że leżałam bezczynnie. Nauczyłam się dobrze żyć z samą sobą. Grałam na gitarze, tańczyłam malowałam, szydełkowałam, czytałam, podziwiałam każdy zachód słońca. Kiedy człowiek tego nie robi, wkracza do niego nostalgia, poczucie, że tak naprawdę nic mu nie zostało. Nigdy nie powinno się pozwolić sobie na dopuszczenie takich myśli do głowy.

Jasmina Abu Nahia z VII LO w Toruniu

W 2020 r. nauczyłam się tego, że mam wspaniałych ludzi dookoła siebie. Gdy tak po prostu sobie żyjemy z dnia na dzień, nie zauważamy właśnie tych najważniejszych rzeczy, jak właśnie przyjaciele, rodzina i jakie mamy szczęście, że ich posiadamy. Uświadomiłam to sobie dopiero w tym roku, bo właśnie wtedy te osoby mi pomogły. Nabyłam też przekonania, że to, co robię, ma faktycznie sens i jest ważną sprawą dla innych osób. Oczywiście działanie każdego człowieka ma ogromne znaczenie dla ludzi dookoła I mam nadzieję, że jak najwięcej ludzi się o tym przekona.

Kończę ten rok ze szczęściem, motywacją do dalszego działania, nadzieją na lepsze jutro, ale też z żalem, że nie zrobiłam tyle, ile mogłam zrobić. Rok 2020 minął szybko i może nie był najlepszy, Ale był bardzo wartościowy i myślę, że każdy powinien wziąć lekcje z niego.

Życzę nam wszystkim, by kolejny rok był bogaty w nowe wspomnienia i doświadczenia. Polsce życzę, aby zobaczyła, co dla ludzi jest ważne, aby umiała stawiać dobro ludzi na pierwszym miejscu zamiast poglądów rządzących. Oczywiście – zdrowia i wspaniałych ludzi.

Wiktoria Kurosad z VII LO

Rok 2020 był dla nas wszystkich trudnym czasem. Nauczył mnie przede wszystkim tego, jak ważna jest rodzina i wspólne spędzanie czasu z bliskimi. Nauczył mnie również tego, że nie należy odkładać niczego na później, ponieważ każda chwila z bliskimi nam osobami jest cenna i nigdy nie wiadomo, co się wydarzy w najbliższym czasie. Kolejną rzeczą, której nauczył mnie bieżący rok, jest świadomość tego, jak ważne jest dbanie o bezpieczeństwo własne oraz innych.

W następnym roku życzę sobie, rodzinie i Polsce w największej mierze wytrwałości, pozytywnego nastawienia oraz wiary w lepsze jutro.

Aneta Salamończyk z VII LO w Toruniu

Kochana Polsko, życzę Tobie kolejnych lat pokoju, abyś już na zawsze pozostała wolna, piękna i bogata. Szybko rozwijającej się gospodarki, dobrobytu dla Twoich ukochanych i wiernych obywateli. Kochana Rodzinko, w 2021 roku życzę Wam zdrowia, aby epidemia jak najprędzej ustała. Szczęścia i miłości wokół nas. Pracy dla każdego. Życzliwości i spokoju. Spełnienia marzeń i pomyślności w 2021 roku.

W 2021 roku życzę sobie zdrowia, pomyślności i spokoju. Niech mnie szczęście nie ominie. Miłość, przyjaźń i życzliwość niech zagoszczą wokół mnie. Niech spełnią się moje najskrytsze marzenia. Niech radość i obfitość nie opuszczą mnie przez cały rok.

Zofia Brzezicka z VII LO w Toruniu

Rok 2020 nauczył mnie pokory oraz tego, aby nic nie przekładać na potem i niczego nie planować. Ten rok nie zostawia mnie z konkretnymi emocjami, ale z przemyśleniami na temat tego, jak chcę, aby wyglądało moje życie oraz tego, na ile te wydarzenia mnie zmieniły.

Moim jedynym życzeniem jest to, aby wszyscy wyszli z tej epidemii cali i zdrowi, oraz aby jak najszybciej się zakończyła. Wszystko inne da się naprawić, kiedy jest zdrowie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.