Choć we wtorek potwierdzono kolejny przypadek bydgoszczanki chorej na COVID-19, to w bydgoskich szpitalach leży garstka zakażonych.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W Polsce koronawirus nie wygasa. Ciągle nie wiadomo, jaki wpływ na jego rozwój będzie miało poluzowanie obostrzeń i nonszalancja tych, którzy zaczęli lekceważyć zasady dystansu społecznego. Można było to zobaczyć choćby podczas wtorkowej wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Solcu Kujawskim. Część osób nie miała maseczek wcale pomimo ścisku pod sceną, na której pojawił się prezydent. Inni zsuwali maski tak, żeby można było oddychać swobodnie przez nos.

To rozluźnienie tłumaczy niski wzrost nowych zachorowań - Kujawsko-Pomorskie jest w tej chwili jednym z regionów, w którym COVID-19 wydaje się opanowany. We wtorek przybyło kolejne zakażenie bydgoszczanki, ale liczba osób chorych na COVID-19 leżących w szpitalach jest bardzo niska. W całym województwie kujawsko-pomorskim to zaledwie 11 osób, a w Bydgoszczy - 6. Po trzy osoby leżą w Wojewódzkim Szpitalu Obserwcyjno-Zakaźnym oraz Kujawsko-Pomorskim Centrum Pulmonologii, a pięć w grudziądzkim Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym. Stan większości z tych chorych jest dobry.

Przypomnijmy, że od początku pandemii w Kujawsko-Pomorskiem zachorowały 603 osoby, 47 zmarło. Ozdrowiało - 513. Liczba pobranych próbek to 48 623 (dzień wcześniej - 47 629).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem