Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Epidemia koronawirusa sprawiła, że w szpitalach zaczęło brakować środków ochrony osobistej takich jak maseczki chirurgiczne czy fartuchy. To był impuls, który doprowadził do powstania portalu wsparciedlaszpitala.pl, który jak podaje Polska Federacja Szpitali, jest projektem naukowców Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, programistów firmy Clorce oraz wolontariuszy Fundacji "PARK". W systemie jest już ponad 40 szpitali z całej Polski, w tym również z Bydgoszczy.

Bydgoscy koordynatorzy akcji wysłali do wszystkich szpitali w mieście oficjalny mail z prośbą o rejestrację podmiotu leczniczego w systemie. - Dzięki temu wiemy, czego dana placówka potrzebuje, i możemy zorganizować pomoc. Dodatkowo mamy ze szpitalami bezpośredni kontakt mailowy i telefoniczny - mówi lokalny koordynator dr nauk o zdrowiu Kosma Kołodziej. Poza nim koordynatorką lokalną jest bydgoska radna Koalicji Obywatelskiej - Joanna Czerska-Thomas.

Już wiadomo, że ich działanie przynosi pierwsze pozytywne skutki. Firma MMP Neupack w błyskawicznym tempie przekazała do Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. Antoniego Jurasza 700 fartuchów ochronnych oraz 2,7 tys. sztuk czepków ochronnych, a do Wojewódzkiego Szpitala Obserwacyjno-Zakaźnego - 2,5 tys. sztuk czepków.

Koordynatorzy bydgoscy kupili też flizelinę i zaczynają akcję szycia fartuchów dla szpitali. Można ją wesprzeć w portalu zrzutka.pl pod hasłem "Wpłać piątaka na fartuch dla bydgoskich lekarzy". - Koszt uszycia jednego fartucha to 5 zł. Najpilniejsze zamówienie to 2 tys. szt. Jesteśmy wdzięczni za każdy fartuch - mówią.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.