Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami… a dokładniej 5 miesięcy temu w szpitalu przyszła na świat piękna i dzielna dziewczynka o imieniu Julka. Nasza kochana Córeczka. Żebyśmy do naszej historii mogli dopisać szczęśliwe zakończenie, potrzebujemy jeszcze miliona złotych na operację serca Juleczki - piszą Alicja i Kamil, rodzice Julii Ciesińskiej z Bydgoszczy na Facebooku.

Julka ma 5-centymetrowego guza w sercu. Zajmuje ponad 80 proc. lewej komory serca. Polscy lekarze są bezradni. Uratować ją może operacja w Bostonie. Aby do niej doszło, do połowy stycznia, na konto w USA muszą trafić pieniądze. Potrzeba kolosalnej kwoty 2 mln zł. Niemal połowę (ponad 830 tys. zł) - już udało się zebrać! I to w niecałe dwa tygodnie. Internautów poruszył m.in. list siedmioletniej Laury, siostry Julki, która prosiła Mikołaja o zdrowie siostry i obecność mamy w domu.

Na operację Julki Ciesińskiej z Bydgoszczy potrzeba 2 mln złNa operację Julki Ciesińskiej z Bydgoszczy potrzeba 2 mln zł mat. A.K. Ciesińskich

Julka z Mamą przebywają aktualnie w Wojewódzkim Szpitalu Dziecięcym w Bydgoszczy.

Wpłat można dokonać bezpośrednio na subkonto fundacji: 31 1090 2835 0000 0001 2173 1374, tytuł: „2477 pomoc dla Julii Ciesińskiej”, przez PayPal lub przez portal zrzutka TU. Rodzice uruchomili także grupę licytacyjną dla Julki.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.