Policja od sześciu dni szuka bandytów, którzy bez powodu zaatakowali dwóch mężczyzn w centrum Bydgoszczy. Mamy nagranie z monitoringu, które może pomóc zidentyfikować napastników.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Noc z soboty na niedzielę (2/3 grudnia). Po godzinie pierwszej ul. Przesmyk w stronę ul. Wały Jagiellońskie idzie dwóch młodych mężczyzn. Chwilę później tę samą trasę przemierza trzeci. Trochę się chwieje, niewykluczone, że jest pijany. Porusza się powoli. Po kilku minutach pojawia się trójka osiłków. Na nagraniu nie widać ich twarzy, ale są dość charakterystycznie ubrani. Nasuwają na głowy kaptury. Jeden wykonuje ruch ramionami charakterystyczny dla pięściarzy, którzy się rozgrzewają na ringu.

Podchodzą do podchmielonego mężczyzny. Jeden z nich zadaje potężny cios w twarz. Człowiek pada na chodnik. Trójka w kapturach idzie dalej, na ich drodze stoją dwaj mężczyźni, którzy reagują na atak. – Co wy robicie! – krzyczą.

Napastnicy po raz kolejny uderzają. Padają ciosy tak silne, że chłopak pada na chodnik.

Gdy próbuje się podnieść, dostaje ponownie. Bandyci wracają w stronę Starego Rynku. Leżący na chodniku, półprzytomny mężczyzna dostaje kopniaka w brzuch. Tak po prostu.

Wszystko dzieje się tuż przy tablicy informacyjnej, która ostrzega, że teren jest monitorowany. Policja już dysponuje filmem z zarejestrowaną brutalną napaścią. – Policjanci operacyjni pracują nad tą sprawą – informuje Włodzimierz Marszałkowski, szef Prokuratury Bydgoszcz- Południe, która nadzoruje pracę policjantów z komisariatu Szwederowo. To tamtejsi kryminalni próbują znaleźć napastników.

Nie wiadomo, jakie obrażenia odnieśli pobici mężczyźni. Policja nie udziela informacji na ten temat.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Typowy obrazek weekendu w centrum Prawda jest taka, że jak toczy się życie nocne to policja powinna być obecna na terenie ścisłego centrum od początku do końca. W UK sprzedaż alkoholu jest w pubach do 24 w związku z czym o 2 w nocy jest już na ulicach pusto. Imprezy są nieco krótsze, zyski klubów mniejsze ale Policja jest w stanie zapewnić bezpieczeństwo i jest prawie na każdym rogu. W obecnej sytuacji gdzie kluby trzymają niedobitków do 5 rano, do tego mamy pełno monopolowych 24 h wychodzenie "na miasto" i chodzienie po nim na piechotę to głupota. Nawalonych debili, którzy nie mogą się kontrolować po alkoholu jest P E Ł N O.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    Sęk w tym, że jesteśmy państwem partyjnym.
    policja i służby pisowskie skupiają się na walce z opozycją.
    Tu można dostać w czapę za białą róże, za bycie dziennikarzem - ale nie za pobicie lewaka czy głoszenie faszyzmu.

    Neoubecy na demonstracjach rejestrują demokratów, pisowskie trole szydzą z intelektualistów i demokratów nazywając ich kodziarzami.

    Pobicie, Żyda,...a, Gó...Dziennikarzyny, wieszanie POpaprańców zdrajców Ojczyzny, Lewaków - jest w pisneverlandzie szlachetnym obowiązkiem katolika patrioty.

    Przecież jeżeli okaże się, że ci dzielni chłopcy są jakoś powiązani z ruchami narodowościowo-socjalistycznymi, z pisem, a pobici sympatyzują z demokracją, albo wcześniej w autobusie czytali Wyborczą - partyjne media zaczną doszukiwać się prowokacji tych niby pobitych lewaków.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Małpy!
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Weź tu kup teraz mieszkanie w centrum jak cie sąsiad na*ebie, bo ćpa :/
    już oceniałe(a)ś
    0
    1