Wojciech Sobociński, członek Mozaiki od 1983 roku, od 2003 roku  prezes klubu: – W czasach PRL-u nie mogliśmy funkcjonować jako samodzielny klub dyskusyjny. Musieliśmy działać przy czymś, takie były przepisy.

Pamiętam,że przez kilka lat byliśmy dopisani do Koła Polskiego Związku Wędkarskiego (śmiech). To były jedne z wielu „uśmiechów” tamtej epoki.

Dzisiaj jesteśmy już samodzielną instytucją, mamy swój własny statut, stabilną grupę uczestników wtorkowych projekcji.

Robert Wolak:  Mozaika była świadkiem wielu zmian politycznych i technologicznych, jednak jej misja od początku pozostaje taka sama.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.