Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Użytkownicy Bydgoskiego Roweru Aglomeracyjnego od dwóch dni przy stacji obok głównego Dworca PKP Bydgoszcz Główna najpierw przecierają ze zdziwienia oczy, później zirytowani odchodzą z kwitkiem. Stacja stoi tuż obok jednego z przejść podziemnych naprzeciw dworca. Wiata przejścia została niedawno zastawiona przez budowlańców płotem. Problem w tym, że ogrodzenie wręcz przylega do opon tylnich kół roweru i żadna ekwilibrystyka nie pomaga. Rowerów po prostu nie da się wypiąć ze stacji.

- To jakiś czeski film. Wysiadam rano z pociągu, chcę podjechać rowerem miejskim na uczelnię, bo pogoda jest piękna, a stację BRA mam zaraz obok kampusu. Jednak jak widzę, przyjdzie mi kupić bilet i jechać autobusem. Nie ma tu co kombinować, szarpać za kierownicę, ani w prawo, ani w lewo. Płot stoi za blisko, roweru nie da się wyprowadzić - komentował dziś rano przy stacji Wojciech Skarżyński.

Zdjęcia stacji pojawiły się już w mediach społecznościowych z podpisami: "Brawa dla majstrów z dworca głównego", "pomyśleli że i tak nikt nie będzie jeździł" czy "Janusze budownictwa". Wszystkie okraszone drwiącymi emotikonami.

Jak się okazuje za sytuację nie są odpowiedzialni wykonawcy prac przy dworcu. Płot przy przejściu podziemnym stanął na zlecenie zarządu dróg. Wykonawcą prac jest firma TB Invest. Postawienie ogrodzenia tak, by nie przeszkadzało w korzystaniu ze stacji ich zdaniem okazało się niemożliwe. - Gimnastykowaliśmy się na wszystkie sposoby, by postawić ogrodzenie jak najdalej od stacji, by można było bez przeszkód wypożyczać rowery, ale niestety zakres koniecznych prac to uniemożliwił - mówi Krzysztof Kosiedowski, rzecznik drogowców.

Jak wyjaśnia, przy przejściu podziemnym trzeba wykonać izolację muru, na którym wsparta jest wiata. Chodzi o zabezpieczenie przed wilgocią. - By zrobić to dobrze, robotnicy muszą rozkopać ziemię w promieniu 1,5 metra od muru. Stąd tak daleko ustawione ogrodzenie - tłumaczy Kosiedowski.

Dlaczego prac nie można było wykonać przed rozpoczęciem sezonu BRA? - Tego typu zadania są uzależnione od warunków pogodowych. Kiedy temperatura jest niska, a w podłożu jest dużo wilgoci, takich prac się nie wykonuje - dodaje rzecznik drogowców.

Zarząd dróg o problemie poinformował na swojej stronie internetowej. - "Uprzejmie informujemy, że od 05.04.2016r. z uwagi na wykonywanie robót izolacyjnych na murku zadaszeń nad wejściem do przejścia podziemnego przy ul. Z. Augusta (przy dworcu PKP), wystąpią utrudnienia przy parkowaniu rowerów. Utrudnienia potrwają około tygodnia. Za utrudnienia bardzo przepraszamy" -czytamy w komunikacie.

Po naszym telefonie do zarządu dróg, drogowcy zapewniają, że stacja została zablokowana będzie najdłużej do poniedziałku. - Jesteśmy w kontakcie z operatorem BRA. Ze stacji jeszcze dziś zostaną usunięte ostatnie rowery. Będzie można jednak zostawić rower przy stacji przypinając go żyłką z drugiej strony obręczy. Trzeba jednak wówczas zadzwonić do operatora i zgłosić to. Obsługa BRA będzie cierpliwie przyjmować takie zgłoszenia i użytkownicy nie będą musieli się martwić, że będzie im naliczana opłata już po zakończeniu jazdy - zapewnia Kosiedowski.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.