Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pierwszy raz byłam wolontariuszką podczas 25. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Gdy chodziłam do szkoły podstawowej, do czasu VIII klasy brałam czynny udział w wolontariacie, często wraz z przyjaciółmi. Myślę, że jest to wspaniały sposób na budowanie relacji. Pomagając, można poznać wiele wspaniałych osób. Pamiętajmy, by wspierać i zachęcać do pomocy innych.

Bardzo się cieszę, że moja młodsza siostra idzie w moje ślady i już drugi raz będzie wolontariuszką podczas tego cudownego wydarzenia. Każdy człowiek działający na rzecz WOŚP jest niezwykle pomocny. Pamiętajmy o tym!

Mimo że rozpoczęłam naukę w liceum, nadal działałam, tym razem jako wolontariusz pomocniczy w mojej starej szkole i bardzo bym chciała zachęcić innych do działania. Gdy pandemia minie i duże imprezy działające na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy powrócą, można się zgłosić np. do pomocy w przygotowywaniu wydarzenia, oddać coś na licytację lub po prostu wrzucić coś do puszki. Każdy grosz się liczy! Nie odczujemy straty, przekazując 2 zł, 5 zł lub 10 zł, ale gdy każdy z nas da coś od siebie, jesteśmy w stanie uzbierać ogromną sumę na pomoc dla naprawdę potrzebujących ludzi.

Teraz, w czasach pandemii, mierzymy się z ogromnymi trudnościami, ale dobroci nic nie zatrzyma. Obecnie możemy pomagać, przelewając pieniądze przez stronę fundacji WOŚP lub do eSkarbonek, podczas finału będziemy mieli możliwość spotkać na ulicach wielu wolontariuszy i wrzucić coś do ich puszek.

Na koniec chciałabym życzyć wszystkim dużo zdrowia w tych trudnych czasach. Pomagajmy!

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.