W ramach akcji „Wody!” dziennikarze „Wyborczej” sprawdzają, jak wygląda gospodarka wodna w różnych miejscach Polski. Sytuacja jest krytyczna – grożą nam wielkie susze na przemian z powodziami. W Bydgoszczy ten problem dostrzeżono, zanim pojawiła się powszechna świadomość, jak bardzo jest źle.

– Przyszedł czas na zmianę sposobu myślenia o deszczówce i wodzie w mieście – mówi Stanisław Drzewiecki, prezes Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Bydgoszczy. – Brakuje nam wody.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej