Arkadiusz Skonieczny jest przewodnikiem, licencjonowanym organizatorem turystyki. Prowadzi Toruński Serwis Turystyczny turystyka.torun.pl. Napisał do toruńskiej redakcji list po konferencji prasowej prezydenta Michała Zaleskiego, wbrew któremu przekonuje, że „zainteresowanie turystów Toruniem relatywnie słabnie”. – W zeszłym roku Toruń odwiedziło tylko 2,35 mln turystów. Wbrew pozorom i wbrew ekscytacji niektórych jest to niewiele, odnosząc to zwłaszcza do (niewykorzystanego) potencjału Torunia, do roku poprzedniego, a także do innych miast turystycznych – pisze Skonieczny.

W swoim liście odnosi się też do Bydgoszczy. Porównuje Toruń do nas i do Gdańska. – Bazując na danych Głównego Urzędu Statystycznego za okres sześciu lat (2013-18), okazuje się, że spośród tych trzech miast to właśnie Toruń wykazuje się najsłabszą dynamiką rozwoju turystycznego, bo wzrost liczby turystów (udzielonych noclegów) w Toruniu wyniósł tylko 49 proc., podczas gdy w Gdańsku 70 proc., a w naszym najbliższym konkurencie Bydgoszczy aż 93 proc. Dodatkowym niepokojącym dla Torunia faktem jest to, że ten 49-procentowy wzrost był nawet poniżej średniej (52 proc.) dla owych dwunastu największych ośrodków miejskich i turystycznych w Polsce. Czyli Toruń rozwija się w tym względzie gorzej niż przeciętnie. W przypadku naszego największego konkurenta – Bydgoszczy – ten nagły wzrost w ostatnich latach wynika wyłącznie z rozwoju tam w tym czasie infrastruktury, zagospodarowania turystycznego oraz prężnej, żeby nie powiedzieć agresywnej, promocji (czego dobrym przykładem jest kwestia opisana 10 sierpnia 2018 r. na portalu torun.wyborcza.pl), czyli z tego wszystkiego, czego w Toruniu bardzo brakuje, i z tego, co można stworzyć w każdym mieście bez względu na wielkość i rangę jego potencjału w postaci dziedzictwa. W 2013 r. różnica między liczbą udzielonych noclegów w Toruniu i Bydgoszczy wynosiła 51 proc. na korzyść Torunia, a sześć lat później już tylko 17 proc.. Utrzymując w najbliższych latach taki trend i takie tempo, już wkrótce Bydgoszcz prześcignie Toruń i zdetronizuje go nawet z odwiecznej funkcji lidera turystycznego – czytamy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej