Wojewoda Mikołaj Bogdanowicz (PiS) na piątek (5 kwietnia) zaprosił m.in. posłów, europosłów, radnych i przedstawicieli samorządu, by rozmawiać o sprawie zanieczyszczeń na terenach po bydgoskich zakładach Zachem. Chodzi o stworzenie planu neutralizacji bomby ekologicznej. Bogdanowicz zapowiadał, że chce rozmawiać ponad podziałami politycznymi. Gości zaprosił do największej sali w urzędzie, im. Bydgoskiego Marca. To tutaj doszło do tzw. wydarzeń bydgoskich. Z tej sali w 1981 r. milicja siłą wyciągnęła działaczy "Solidarności".

Na ścianach zawisło ponad sto zdjęć. Duża część to same transparenty. Na przykład: „Reżim Tuska i Komorowskiego boi się prawdy. Kłamie", „PO smoleńskim krętaczom i kopaczom tylko „Bolki” wybaczą", „Przerwijmy V rozbiór Polski", „Tusku – odpowiesz za zniszczenie Polski. Za miliony bezrobotnych i żyjących w biedzie. Za Smoleńsk", „Obudź się Polsko. Mord katyński i smoleński atakiem na niepodległość Polski".

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej