Jacek Streich to brązowy medalista olimpijski z Barcelony, z 1992 roku. Startował wówczas w barwach bydgoskiego Zawiszy i jest jak do tej pory ostatnim medalistą igrzysk w dziejach klubu.

Trzykrotny uczestnik olimpiad obecnie mieszka i pracuje w Anglii. Prowadzi firmę budowlaną. Uległ ciężkiemu wypadkowi. Ma złamaną rękę i miednicę. Przeszedł już dwie operacje w szpitalu w Chertsey St. Peter’s. Skręcono go specjalnymi śrubami – Na razie nie jest w stanie sam wstać, ledwo siedzi – piszą znajomi Streicha na Facebooku.

– Kontaktowaliśmy się z Rafałem Hejmejem, kolegą Jacka. Jego pasją jest jazda na rowerze. Wypadek miał właśnie podczas jazdy – informuje Dariusz Bednarek, wiceprezes CWZS Zawisza. Po chwili skontaktował się z nami ponownie - Dzwoniłem do Jacka. Jest pośrubowany. Potrzebuje teraz rehabilitacji.

O pomoc, szczególnie przy załatwieniu rehabilitacji, apelował na FB Marek Kolbowicz, jeden z członków złotej wioślarskiej czwórki, zwanej Terminatorami. Zgłaszają się już koledzy-olimpijczycy m.in. kanadyjkarz Marek Łbik.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej