Sędzia Karol Przybysz z Sądu Rejonowego w Bydgoszczy uznał, że z uwagi na to, iż sprawa dotyczy policjantów, z którymi sąd współpracuje, Sąd Najwyższy w Warszawie powinien przekazać sprawę do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu.

– Chcemy uniknąć zarzutu braku bezstronności – słyszymy w sądzie.

Bydgoscy prawnicy nieoficjalnie komentują: – Przed sądem stawało już wielu bydgoskich, obecnie już byłych funkcjonariuszy, oskarżonych o przyjmowanie łapówek. Także współpracowali wcześniej z prokuraturą czy też sądem. Jednak nikt wówczas nie wysyłał sprawy gdzieś w Polskę. Jeśli były wątpliwości, dochodziło jedynie do wyznaczenia innego sędziego – komentują prawnicy.

Tłukli po twarzy i głowie

W czerwcu tego roku do SR został przesłany akt oskarżenia przeciwko Bartłomiejowi K. i Patrykowi B. Według prokuratury obaj policjanci z trakcie dokonywania kontroli osobistej przekroczyli uprawnienia, używając siły fizycznej wobec zatrzymanego. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, funkcjonariusze tłuki mężczyznę po twarzy i głowie. Teraz grozi im do trzech lat pozbawienia wolności. Bo fioletowe siniaki pod oczami zakwalifikowano jako obrażenia poniżej siedmiu dni. Obaj policjanci są zawieszeni w czynnościach służbowych.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.