Przez ostatni tydzień telefony w biurze europosła Zwiefki urywały się. Większość osób zachęconych nawoływaniem w internecie nie wiedziała do końca, w jakiej sprawie dzwoni. Zdarzyło się, że do głosowania przeciw reformie praw autorskich namawiano „panią poseł Ogórek”. Współpracownicy Zwiefki odbierali telefony do drugiej w nocy.

Pamiętasz protesty przeciw ACTA? Młodzi na ulicach w 2012 [ZDJĘCIA]

Na Wykopie, dużym polskim serwisie z kategorii tzw. social news, Zwiefka stał się wrogiem publicznym numer 1. Na stronie użytkownicy sami decydują, który link warto polecić. Jedno z najpopularniejszych znalezisk ostatnich miesięcy nosi tytuł „Wykopowicze, nie pozwólmy Unii Europejskiej zniszczyć Internetu!". Kiedy 20 czerwca dyrektywę o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym przyjęła Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego, na Zwiefkę posypały się gromy. Poseł PO jest jedynym polskim członkiem tego ciała. – Przestrzeganie praw autorskich to nie cenzura! – bronił się.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej