Oddział Kliniczny Medycyny Ratunkowej w Bizielu (SOR) przyjmuje najwięcej pacjentów w Bydgoszczy. W zeszłym roku – prawie 49,5 tys. pacjentów. Od miesięcy prowadzona jest jego rozbudowa i modernizacja, warta ok. 4 mln zł.

Teraz szpital go doposaży w 85 najnowszej generacji urządzeń. – Cały sprzęt jest wart ponad 3,1 mln zł – mówi Wanda Korzycka-Wilińska, dyrektorka szpitala. – To m.in. 18 kardiomonitorów, sześć aparatów EKG, przenośny aparat USG, przyłóżkowy, cyfrowy aparat RTG czy wózki do transportu pacjenta. Te ostatnie również są bardzo istotne, bo pacjenci często nie są w stanie sami chodzić. Nowy sprzęt ułatwi pracę na oddziale ratunkowym i, mam nadzieję, przyspieszy przyjmowanie pacjentów.

Po remoncie i doposażeniu SOR-u zostanie wprowadzony tzw. system triażowania. To oznacza, że każdy ze zgłaszających się czy przywiezionych karetką pacjentów zostanie przypisany do jednego z pięciu kolorów. Ci najpilniejsi, w stanie zagrożenia życia to „czerwoni”. „Pomarańczowi” to ci, którymi lekarze powinni się zająć w ciągu kwadransa (np. z udarem czy zawałem). Ratowanie „żółtych” można rozpocząć w ciągu godziny, „zielonych” – w ciągu czterech godzin, a pacjenci „niebiescy” to ci, którzy właściwie nie potrzebowali pomocy na SOR-ze, spokojnie mogliby udać się do swojego lekarza rodzinnego. W poczekalni rozbudowanego oddziału ma się znaleźć duży monitor wyświetlający liczbę pacjentów w każdym kolorze oczekujących na przyjęcie.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.