– Był kiedyś pomysł z powołaniem Muzeum Misji Wojskowych, ale jest on nieaktualny. Nie będziemy niczego zmieniać – uspokaja szef bydgoskiej placówki. – Będziemy dalej rozbudowywać to, co w tej chwili mamy. To jest najlepsza droga i naprawdę nie najgorsza moim zdaniem rzecz – dodaje Giętkowski.

Zamiana przeznaczenia muzeum przy ul. Czerkaskiej wiązałaby się z jego całkowitym przekształceniem. Ekspozycje związane z misjami polskich żołnierzy, np. w Syrii, Kambodży, Iraku, Afganistanie czy Libanie, to bowiem całkowicie inna tematyka związana z historią armii. Przypomnijmy również, że obecnie Muzeum Wojsk Lądowych zawiaduje dwoma filiami. Jedna znajduje się we Wrocławiu – poświęcona jest wojskom inżynieryjnym i chemicznym, a druga w Toruniu – artyleryjska przy ul. Sobieskiego.

– Tamten temat jest nieaktualny. Nie będziemy niczego zmieniać, dalej utrzymamy nasz profil. Chcę rozbudować muzeum w Bydgoszczy. – deklaruje Giętkowski.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej