Dzisiaj (9 stycznia) dymisję z rąk prezydenta Andrzeja Dudy odebrał minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Losy jego zastępcy Bartosza Kownackiego wydają się być przesądzone. Jak się dowiedzieliśmy, czeka go jeszcze rozmowa z nowym ministrem Mariuszem Błaszczakiem. Niczego nie da się wykluczyć, ale akcje wiceministra stoją bardzo nisko. – Może go próbować bronić o. Tadeusz Rydzyk, który stracił dwóch ministrów – Macierewicza i Jana Szyszkę – spekuluje się w PiS.

Krytycznie oceniany jest proces modernizacji wojska i zakupy sprzętu. Kownackiego dobiła sprawa patriotów. – Tak wysokie koszty są dla nas zaskoczeniem, cena jest nieakceptowalna – powiedział Kownacki na początku grudnia w Waszyngtonie. Oświadczenie było zupełnie sprzeczne z tym, co mówił wcześniej w Warszawie. Na Twitterze, w dyskusjach z dziennikarzami, wielokrotnie dowodził, że ci się mylą, a Polska zapłaci za osiem baterii systemu Patriot 30 mld dolarów. Okazało się, że cena jest o 7 mld wyższa. – Nie możemy sobie na to pozwolić – orzekł Kownacki. Amerykanie mieli odebrać jego zachowanie jako nieprofesjonalne.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej