Pierwszą edycję Przystanku Bydgoszcz zorganizowaliśmy w 2007 r. Teraz zadaliśmy nowe pytania, powtórzyliśmy też te sprzed dekady. Wyniki są jednoznaczne – mieszkańcy bardziej pokochali miasto, lepiej oceniają różne jego sfery. Nie są jednak bezkrytyczni – raczej nie chcieliby, by w poszukiwaniu dobrego wykształcenia ich dzieci studiowały w Bydgoszczy.

15 grudnia o godz. 16.30 w naszej warszawskiej siedzibie na Czerskiej 8/10 odbędzie się debata samorządowców i ekspertów pt.: Przystanek Miasto - koniec złotej ery polskich miast? Omówimy na niej wyniki naszych badań. Rejestarcja na spotkanie: przystanekmiasto.evenea.pl lub telefonicznie: 22 555 54 55.

Robert Gawłowski, prodziekan Wyższej Szkoły Bankowe w Bydgoszczy

– Bydgoszcz zmieniła swój wizerunek – jest atrakcyjnym miejscem do mieszkania. Świadczy o tym dostrzeganie przez mieszkańców klimatu i charakteru miasta, docenianie czystości przestrzeni publicznej, jak również postrzegania go jako tętniącego życiem. Uważam, że to duży sukces i powód do radości, ponieważ przez wiele lat kwestie estetyczne były postrzegane wręcz przeciwnie. Z pewnością jest to efekt wielu inwestycji w przestrzeń publiczną, z którymi mieszkańcy się utożsamiają. Z perspektywy promocji miasta to bardzo ważny element. Usługi publiczne oceniane są na wysokim poziomie. Opinie mieszkańców potwierdzają wyniki ogólnopolskich rankingów zewnętrznych. Dla przykładu można podać raport Banku Światowego Doing Business, w którym Bydgoszcz oceniona została jako lider wśród innych miast. Rozwój Bydgoszczy jako ośrodka akademickiego to z pewnością zadanie na przyszłość. Spadek wskazań jako dobrego miejsca dla edukacji swoich dzieci jest niepokojącą informacją. Wymaga to działania społeczności akademickiej, ale także władz miasta i otoczenia biznesowego, ponieważ nie jest to wyłącznie problem uczelni.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej