Domowy obiad? Kluski i kapusta, wurts zupa

7/8

Badaczki korzystały też z literackich opisów XIX wiecznych kulinariów. W książce Grzymały-Siedleckiego "Miechowiec i syn" jest opis Gospody Kresowej - opowiadają. - Dokarmiano w niej ubogich, osoby w kryzysie. Najpierw działała przy ul. Pomorskiej 5, później, od maja 1923 roku - przy Cieszkowskiego 9. Panie serwowały tam tanie bądź darmowe obiady, codziennie karmiąc od 80 do 150 osób.
Podawano kluski, kiszoną kapustę. Rzeźnicy przekazywali do gospody wodę, w której gotowali szynki. Na niej kucharki przyrządzały wurst zupę. 
Kresowa nie była jedyną jadłodajnią dla ubogich. Miasto utrzymywało Kuchnię Ludową, przy Grodzkiej. - Funkcjonowały tzw. jadłodajnie domowe, w których gospodyni zapraszała po prostu do swojego domu na obiad. W XIX-wiecznych gazetach znalazłam sporo reklam takiej jadłodajni w kamienicy przy ul. Niedźwiedzia - opowiada Derkowska-Kostkowska.

Wszystkie zdjęcia
  • Świniobicie z dancingiem
  • Raki były hitem
  • Szneka nasza powszednia
  • Książę Pückler na deser
  • Spotkanie z niespodzianką
-->
Tematy ważne dla Bydgoszczy
Przepisy kulinarne
Tematy
Miejsca
Ludzie
Przetargi
Nieruchomości