Robert Biedroń: Schetyna powinien mi bić brawo [GDAŃSKA 27]

Remigiusz Jaskot
07.12.2018 06:07

Robert Biedroń objeżdża Polskę promując książkę 'Nowy Rozdział' oraz organizując burze mózgów. Zbiera pomysły programowe swojej nowej partii. - Ludzie chcą zrobić krok do przodu i być w 2018 roku, a politycy są w średniowieczu - mówi Biedroń. Tydzień po ślubowaniu zrezygnował z mandatu radnego w Słupsku. - Uznałem, że skoro buduję projekt ogólnopolski, dostawałbym wynagrodzenie radnego, byłoby to nie fair - mówi. Zadeklarował, że jeśli zostanie europosłem, też zrezygnuje z mandatu. Biedroń odrzuca zarzuty, że rozbija opozycję. - Gdybym był Grzegorzem Schetyną, trzymałbym kciuki za Biedronia. Nikt inny w Polsce nie mobilizuje tak bardzo strony prodemokratycznej. Oni powinni mi kibicować, przychodzić i klaskać na spotkaniach. W programie mówi też o poglądach w sprawie aborcji, Koalicji Obywatelskiej, Barbarze Nowackiej i relacji z Januszem Palikotem.
Więcej rozmów z serii 'Gdańska 27' na stronie [KLIK] oraz na Facebooku [KLIK].

Więcej na ten temat: Gdańska 27
Więcej na ten temat: Gdańska 27
Tematy ważne dla Bydgoszczy
Przepisy kulinarne
Tematy
Miejsca
Ludzie
Przetargi
Nieruchomości