Szlify w zawodzie projektanta dał mu ojczym Antoni Hoffman, bydgoski mistrz murarski. Józef pracował z nim przez trzy lata, a własną firmę założył w 1885 r. Na początku jego projekty bardzo przypominały styl Hoffmana, ale Święcicki szybko poszedł własną drogą. W jego architekturze widać zamiłowanie do symetrii, rytmicznych pionowych podziałów, zaakcentowanych układem okien, pilastrów i elementów sztukatorskich.

W sumie Święcicki zaprojektował ponad 60 bydgoskich kamienic. Tylko wzdłuż ul. Gdańskiej możemy podziwiać aż 21 jego realizacji. To m.in. neobarokowa kamienica przy Gdańskiej 36 i zespół kamienic od nr 86 do 96 nawiązujących do francuskiego renesansu. Jego dzieło to także narożna kamienica przy pl. Wolności, często uwieczniana na pocztówkach. Składa się z czterech trzypiętrowych skrzydeł i wewnętrznego dziedzińca. Jej projekt Święcicki nakreślił na zamówienie inwestora, kapitana Ernsta Wolffa.

Za ikonę twórczości Święcickiego uważa się jednak hotel Pod Orłem. Budowę zlecił mu zawodowy, szkolony w Szwajcarii hotelarz Emil Bernhardt. Zadanie nie było łatwe, miał to być hotel z prawdziwego zdarzenia - taki, jakiego Bydgoszcz nigdy jeszcze nie miała. Budowniczy podołał zadaniu. Zaprojektował monumentalne, bogato dekorowane gmaszysko. Wzorował się na podobnych projektach w Berlinie i Monachium. Gmach wzniósł w stylu historyzmu, nawiązującego do form włoskiego baroku.

Święcicki musiał być z niego dumny. Prawdopodobnie podpisał się na nim. Jak sugerują niektórzy badacze, pod oknem na trzecim piętrze, pomiędzy alegorycznymi główkami zdobiącymi fasadę ukrył swój autoportret.

W wolnym czasie Święcicki zajmował się twórczością literacką. Jak podają źródła, jego dramaty z "niezłym skutkiem" prezentowano w Teatrze Miejskim i Teatrze Elysium. Ale interesował go nie tylko teatr. W 1907 r. wydał przewodnik po Bydgoszczy. O tym, jak był wszechstronny, świadczy jeszcze jedna książka, wydana trzy lata później, której był współautorem: "Grzyb drzewny i zagadnienia osuszania zgnilizny pleśniowej z botanicznego, techniczno-budowlanego i prawnego punktu widzenia".

Niewiele natomiast wiadomo o życiu prywatnym Święcickiego. Możemy się domyślać, że jego ulubioną rozrywką były szachy, którym poświęcał sporo wolnego czasu. Był nawet współzałożycielem Bydgoskiego Towarzystwa Szachowego. Za pewnik możemy przyjąć, że bardzo ważne było dla niego posiadanie rodziny. Pochodził z wielodzietnego domu, ale własnych dzieci się nie doczekał. Po kilku latach małżeństwa, w 1895 r. usynowił trzyletniego Hugona Rudolfa Fiedlera z sierocińca i dał mu swoje nazwisko.

Święcicki zmarł 2 listopada 1913 r. w Berlinie. Żona pochowała go w Bydgoszczy na nowym katolickim cmentarzu - Nowofarnym. Dwa lata wcześniej wraz z Marią spisał testament. Przekazał Bydgoszczy 5 tys. marek, a odsetki od tej sumy polecił deputacji szkolnej przeznaczyć w każdym roku szkolnym na biednych i utalentowanych uczniów bydgoskich szkół ludowych. Ze stypendium jego imienia skorzystało w latach 1915-20 kilkunastu bydgoskich uczniów.

Korzystałyśmy z Bydgoskiego Słownika Biograficznego pod red. Janusza Kutty, artykułu Bogny Derkowskiej-Kostkowskiej "Józef Święcicki - szkic biografii bydgoskiego budowniczego", książki "Ulica Gdańska w Bydgoszczy - przewodnik historyczny".